Factfulness: Dlaczego jesteś lepszą liderką niż myślisz? 3/3

„Mogłam jej dowalić, a siedziałam cicho” – brzmi znajomo? Odkryj, jak instynkt pesymizmu niszczy twoją pewność siebie. Ostatni odcinek cyklu o błędach poznawczych liderów inspirowany książką „Factfulness”
Factfulness: Dlaczego jesteś lepszą liderką niż myślisz? 3/3

Czas na odcinek trzeci o błędach poznawczych, jakie popełniamy my - liderki i liderzy - myśląc o sobie, swoim praktykowaniu liderstwa i oczywiście o innych liderach.

Dla przypomnienia:

piszę o tym temacie, ponieważ poruszyła mnie znaleziona na śmietniku książka “Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy niż myślimy i jak stereotypy zastąpić realną wiedzą” Hansa Roslinga. Postanowiłam przeczytać ją kluczem liderskim, a potem popełnić trzy wpisy na wybrane tematy.

W pierwszym opisałam krótko ideę factfulness i megastereotyp “albo jesteś dobrym liderem, albo beznadziejnym”, w drugim zajęłam się błędem poznawczym pt. “ja nigdy, a on zawsze!”.

Dziś kończę ten mikro cykl, którego pewnie i tak nikt prócz mnie nie czyta, bo jestem tylko zwykłą dziewczyną ze wsi, a ci, którzy mają czytelników, na pewno im płacą pod stołem albo kradną.

Ha! Jakie soczyste błędziki poznawczyki!

Łatwiej widzieć złe niż dobre

Dziś kolejny megastereotyp / błąd poznawczy, jakże naturalny w naszym kręgu kulturowym i katolickim wychowaniu w duchu MEA CULPA, mea wielka wielka cu(l)pa! Przed Państwem: instynkt pesymizmu.

Jak on wygląda w liderskiej praktyce?

Mówisz: “Nie poszła mi ta rozmowa rekrutacyjna” i nie wspominasz o tym, że jeszcze rok temu nawet byś na nią nie poszła, a wczoraj poszłaś, zachowałaś zimną krew i nawet oddzwonili

Piszesz: “Mogłam jej dowalić, a siedziałam cicho” i nie piśniesz słówkiem, że nie siedziałaś tak całkiem cicho i jednak stanęłaś w swojej obronie. Wprawdzie jeszcze nie jak Xena, ale dość blisko przecież

Mówisz: “Strasznie się pomyliłam się na tym spotkaniu kreatywnym” i nie dopowiesz mi, że poprowadziłaś naprawdę świetne spotkanie z zespołem i nawet byś chciała być z siebie dumna, no ale kurna ta literówka kurnaaaa!!!

Rozumiesz o czym mówię? Kojarzysz temat?

Czym jest pesymizm w postrzeganiu siebie?

Instynkt pesymizmu w postrzeganiu siebie w pracy polega na tym, że pozwalasz sobie nie zauważać i nie mówić o tym, jak wiele zmian na lepsze masz już za sobą. Jak wiele rzeczy ci się w życiu zawodowym po prostu udało! 

Kiedyś nie umiałaś, dziś umiesz. Kiedyś się bałaś, dziś robisz z zamkniętymi oczami. Kiedyś o tym marzyłaś, dzisiaj to rutyna. Kiedyś bardzo chciałaś, dziś nie potrzebujesz. Nie wiedziałaś, wiesz. Nie miałaś, masz.

Czy to nie są wystarczające powody, żeby nie wiem... wziąć ze sobą jakiś ślub?! Albo się chociaż sobie oświadczyć? No ludzie!

Pesymizm w mówieniu o sobie to też takie widzenie wszędzie czegoś do poprawy, czegoś do rozwoju, ciągle, kurna, coś Ci z tobą nie tak. Oszaleć można. 

Jaki piękny dom! Ahh tyle te okna takie krzywe. 
Jaki wspaniały projekt! No tak, ale za szybko. 
100 zł na ulicy! No tak, ale czemu nie 200?

To nie jest do końca twoja wina: ten pesymizm jest w części wyuczony. Ciągle przecie grzeszymy, gdzieś od drugiej czy trzeciej klasy podstawówki. To też po prostu nawyk myślenia o sobie w określony sposób i nie aktualizowania tej wiedzy od chuy wie kiedy. Zawsze myślałaś o sobie, że jesteś nieśmiała, no i jakoś tak lecą te nieśmiałe lata. 

PS: Wyboldowałam “pozwalasz sobie”, bo odkąd twój mózg osiągnął względną dojrzałość, to jest to twoja decyzja* czy będziesz tak o sobie mówić czy może potraktujesz siebie bardziej po… bożemu? 😀

*Czasem to nie jest twoja decyzja, tylko twoja choroba - wtedy nie pomoże ani coach, ani program mentoringowy, pomoże ci lekarz.

Coś optymistycznego

Wierzyć w nas, zaczynam wierzyć w nas śpiewa Kasia Kowalska i ja jej wierzę.

Jak pisze Rosling: kiedy ludzie błędnie uważają, że nic się nie zmienia na lepsze, mogą dojść do wniosku, że wszystkie ich starania spełzną na niczym, a potem stracić wiarę w działania, które są skuteczne.

Czyli jeśli już ustaliłam ze sobą 15 lat temu, że jestem nieśmiała, to przez kolejne 15 będę się zachowywać jak nieśmiała osoba. Koniec tematu. Czasem wprawdzie mam ochotę zachować się inaczej, ale bez jaj, tak się nie zachowują nieśmiałe osoby!!!!

Jeśli chcesz kontrolować swój pesymizm, podważaj go:

Rozwiązaniem nie jest zastąpienie wszystkich negatywnych wiadomości pozytywnymi. 

Rozwiązaniem jest myślenie: może i ciągle nie jest, tak jakbym chciała, ale jest lepiej.
To, co jest złe, może być jednocześnie lepsze (wskaźnik się poprawia, choć nadal jest problem).

Zauważaj powolne, ale stałe postępy.

Mów o tych zmianach jak na spowiedzi, chwal się sobie, doceniaj, świętuj bezwstydnie i bez opamiętania - tylko ty wiesz ile włożyłaś w nie wysiłku (a jeśli wcale nie tak dużo, to... może świętuj jeszcze bardziej?!).

Martyna Orlik Coach Trenerka

Martyna Orlik

Zbudowałam międzynarodowe zespoły i wyprodukowałam setki animacji, ale największą frajdę dawało mi wspieranie ludzi. Dziś robię to na pełen etat jako coachka i trenerka - pomagam innym zaktualizować system i znaleźć własny kierunek.

Reszta wpisów

Zobacz wszystkie